Samotny płacz

O szkodliwości pozostawiania płaczącego dziecka samemu sobie


Temat prawidłowego reagowania na dziecięcy płacz jest obecnie przyczyną ciągłych dyskusji wśród rodziców niemowlaków. Z jednej strony mamy zwolenników metody „wypłakiwania” („Cry-It-Out”), według której pozostawia się dziecko samo z nadzieją, że w końcu przestanie płakać. Z drugiej strony są zwolennicy Rodzicielstwa Bliskości (ang. Attachment Parenting - AP), którzy na płacz swojego dziecka reagują natychmiast i próbują je uspokoić na różne sposoby, również nosząc je i przytulając. Wypłakiwanie było bardzo popularne w przeszłości, lecz Rodzicielstwo Bliskości coraz częściej zjednuje sobie dzisiejszych młodych rodziców. Wyniki badań psychologicznych sugerują, iż dziecko, którego rodzice reagują na płacz w myśl zasad AP, ma większe szanse zarówno na zdrowie fizyczne, jak i stabilność emocjonalną.

Teoria bliskości wywodzi się z późnych lat 60-tych, kiedy to psycholog John Bowlby stwierdził, że bliski, pełen ciepła związek między opiekunem a niemowlęciem jest konieczny nie tylko dla jego zdrowia, ale nawet dla samego przetrwania. Każdy człowiek rodzi się wyposażony w odruchy i instynkty warunkujące kontakt z jego głównym opiekunem (najczęściej jest nim matka). I tak na przykład niemowlęta szybko uczą się rozpoznawać i preferować głos i zapach matki. W miarę rozwijania umiejętności motorycznych, dzieci zaczynają okazywać pragnienie bycia blisko opiekunów, wyciągając do nich ręce lub raczkując w ich kierunku. Z punktu widzenia ewolucji takie zachowania maja gwarantować przetrwanie. Dzieci nie posiadające mechanizmów przywiązania odłączą się od opiekunów i będą bardziej narażone na zagubienie, atak i śmierć. Płacz niemowlęcia ma także na celu zwiększenie szans na przeżycie, gdyż zwykle matka instynktownie zwraca się ku dziecku przy pierwszej oznace zagrożenia.

W obecnych czasach możemy mieć pewność, że dziecko jest bezpieczne w sąsiednim pokoju, nawet gdy głośno płacze. Ale czy to oznacza, że powinniśmy zostawić niemowlę, by płakało w samotności? Zwolennicy wypłakiwania często twierdzą, iż takie działanie spowoduje, że dziecko w końcu przestanie płakać i że kolejne nawroty płaczu będą coraz krótsze. Jakie są emocjonalne konsekwencje nieutulonego płaczu niemowlęcia? Bowlby wraz ze współpracownikami wykonali szereg badań, w których dzieci w wieku od roku do dwóch lat, mające dobry kontakt z matkami, zostały od nich odseparowane i pozostawione bez jakiejkolwiek reakcji na ich płacz. Wyniki przedstawiały przewidywalny porządek zachowań. Pierwsza faza, nazwana „protestem”, to głośny płacz i ogromny niepokój. Faza druga, „utrata nadziei”, to monotonny płacz, bezczynność i stopniowa rezygnacja. Trzecia faza, nazwana „wycofaniem”, to ponowne zainteresowanie otoczeniem, jednak bardziej zdystansowane, bierne. Najwyraźniej więc pozostawianie dziecka, by się wypłakało faktycznie skutkuje zanikiem płaczu, lecz jest to wynikiem stopniowego rozwoju apatii. Dziecko przestaje płakać, bo uczy się, że nie może już liczyć na pocieszenie ze strony opiekuna, nie zaś dlatego, że rozpacz została ukojona.

Czy dzieci doglądane płaczą częściej? Badanie z 1986 r. stwierdza, że jest wprost przeciwnie: im częściej matka nosi i przytula dziecko, tym rzadziej dziecko płacze i marudzi. Badania wielokulturowe wykazują również, że rodzice w społeczeństwach zachodnich reagują na płacz dzieci rzadziej, a ich dzieci płaczą dłużej, niż dzieci rodziców spoza kręgu kultury zachodniej. Opiekunowie z 78% narodów świata szybko reagują na płacz niemowlęcia. Przykładowo, opiekunowie z afrykańskiego plemienia Efe reagują na płacz dziecka pomiędzy trzecim a siódmym tygodniem życia w ciągu 10 sekund w ponad 85% przypadków i w 75% przypadków, gdy dziecko ma 17 tygodni. Opiekunowie z plemienia !Kung reagują w ciągu 10 sekund w ponad 90% przypadków na płacz dziecka poniżej trzeciego miesiąca życia i w ponad 80% przypadków, gdy dziecko ma rok. W przeciwieństwie do nich, opiekunowie amerykańscy i holenderscy celowo nie reagują na płacz niemowląt poniżej trzeciego miesiąca życia w 50% przypadków. Niemowlęta w społeczeństwach niezachodnich marudzą równie często, jak w kulturach zachodnich, lecz na skutek szybkich reakcji opiekunów łączny czas ich płaczu jest krótszy.

Według teorii Rodzicielstwa Bliskości, wiele dzieci rodzi się bez umiejętności samodzielnej kontroli emocji. To oznacza, że świat jest dla nich zagmatwany i chaotyczny, a one nie posiadają umiejętności koniecznych, by sobie z tym poradzić. Dlatego w chwilach zagrożenia lub niepokoju szukają opiekuna, którego bliskość fizyczna pomaga im się uspokoić i odzyskać równowagę. Jeśli opiekun konsekwentnie okazuje zainteresowanie i wrażliwość, dziecko stopniowo zaczyna wierzyć, że jest godne miłości i że inni ludzie mu ją okażą. Uczy się, że opiekun jest bezpieczną przystanią, z której może wyruszyć, by odkrywać świat, i do której może wrócić po wsparcie i pomoc, gdy napotka przeciwności. To zaufanie, pokładane w opiekunie, skutkuje rozwojem poczucia bezpieczeństwa.

Dzieci, którym opiekunowie nie okazują zainteresowania i czułości, wyrastają często na osoby pozbawione poczucia bezpieczeństwa, które w zachowaniu przejawiają lęk, unikanie i/lub reakcje ambiwalentne. Badania długoterminowe wykazały, że osoby o zapewnionym poczuciu bezpieczeństwa mają większe szanse być ludźmi otwartymi, lubianymi, łatwiej się dopasowują do otoczenia, są współczujące oraz altruistyczne. W dorosłym życiu osoby takie nie mają zahamowań, by polegać na innych, łatwo nawiązują bliskie więzi i ufają partnerom. W przeciwieństwie do nich, osoby pozbawione poczucia bezpieczeństwa w związkach często okazują niepokój (w postaci zaborczości, zazdrości i „uwieszania się” na partnerze) lub unikanie (w postaci nieufności i niechęci do polegania na innych). Techniki stosowane przez rodziców z Ameryki Północnej, w tym „wypłakiwanie”, zwykle są wybierane z obawy, że dziecko będzie w przyszłości niesamodzielne. Jednak mnóstwo badań dowodzi, iż zapewniając regularny kontakt fizyczny, pocieszając i szybko reagując na oznaki niepokoju w niemowlęctwie i dzieciństwie, wychowujemy osobę pewną siebie, która w dorosłym życiu będzie w stanie tworzyć funkcjonalne związki.

W przeszłości sugerowano, że metoda wypłakiwania jest zdrowa dla rozwoju fizycznego dziecka, zwłaszcza dla płuc. Niedawne badania nad krótko- i długoterminowymi skutkami fizjologicznymi płaczu niemowlęcia sugerują coś innego. Udokumentowano następujące zmiany, spowodowane płaczem niemowlęcym: przyspieszenie czynności akcji serca i podwyższenie ciśnienia, zmniejszenie poziomu tlenu, podniesienie ciśnienia krwi w mózgu, zubożenie zapasów energii i tlenu, zakłócenie związku matka – niemowlę, urazy mózgu, dysfunkcja akcji serca. Badacze zalecają, by opiekunowie reagowali na płacz niemowlęcia szybko i konsekwentnie. Zalecenia te są zgodne z zasadami AP.

Zwolennicy wypłakiwania uważają, że płacz niemowlęcia jest próbą manipulowania opiekunem i uzyskania jego uwagi. Postępowanie zgodne z tym poglądem może szkodzić zdrowiu dziecka. Psychologia kognitywna mówi, iż u podstaw naszego zachowania leżą nasze myśli. Tak więc, jeśli mamy o kimś pozytywne zdanie, takie jest też najczęściej nasze postępowanie względem tej osoby. I na odwrót, jeżeli mamy o kimś opinię negatywną, nasze zachowanie będzie odpowiadało tej opinii. Zwróćmy uwagę na osoby w naszym otoczeniu, które uważamy za manipulantów – jak ta opinia wpływa na nasze względem nich zachowanie? Współczucie, empatia i czuła troska o taką osobę są mało prawdopodobnymi następstwami. U niemowląt, bezradnych przecież bez pomocy opiekunów, skutkiem takiego podejścia mogą być zaburzenia fizyczne i emocjonalne.

Gdy twoje dziecko płacze, spróbuj odpowiedzieć sobie na następujące pytania: Dlaczego reaguję w taki sposób? Czy chcę, by moje dziecko przestało płakać, bo czuje się zaspokojone i bezpieczne, czy ma po prostu przestać płakać? Czego o mnie i otaczającym je świecie uczy się dziecko, gdy reaguję tak, a nie inaczej? Gdybym ja był zdenerwowanym dzieckiem, jakiej reakcji oczekiwałbym od moich opiekunów?

 

Bibliografia:

Campos, J., et al. (1983). Socioemotional development. In P. Mussen (Ed.), Carmichael’s Manual of Child Psychology: Vol. 2. Infancy and Developmental Psychobiology. New York: Wiley.
Craig, G., Kermis, M., & Digdon, N. (1998). Children Today. Scarborough, ON: Prentice-Hall.
Dacey, J. & Travers, J. (1996). Human Development Across The Lifespan (4th Ed). Boston: McGraw-Hill.
DeCasper, A., & Fifer, W. (1980). Of human bonding: Newborns prefer their mothers’ voices. Science, 208: 1174-76.
Gleitman, H. (1996). Basic Psychology (4th Ed). New York: W.W. Norton.
Hunziker, U. & Barr, R. (1986). Increased carrying reduces infant crying: A randomized controlled trial. Pediatrics, 77(5): 641-8.
Luddington, Hoe, S. Cong, X., & Hashemi, F. (2002). Infant crying: Nature, physiologic consequences, and select interventions. Neonatal Network, 21(2): 29-36.
Macfarlane, A. (1975). Olfaction in the development of social preferences in the human neonate. Parent-Infant Interaction. Amsterdam: CIBA Foundation Symposium.
Mikulincer, M., & Shaver, P. (2001). Attachment theory and intergroup bias: evidence that priming the secure base schema attenuates negative reactions to out-groups. Journal of Personality and Social Psychology, 81(1): 97-115.
Miller, R. (2000). Dysfunctional relationships. In R. Kowalski & M. Leary (Eds.), The Social Psychology of Emotional and Behavioral Problems: Interfaces of Social and Clinical Psychology. Washington, DC: APA.
Waters, E., Wippman, J., & Sroufe, L. (1979). Attachment, positive affect, and competence in the peer group: Two studies in construct validation. Child Development, 50: 821-829.
http://www.vancouver.wsu.edu/fac/hewlett/infantcare.html

 


Margaret Chuong-Kim, Cry It Out: The Potential Dangers of Leaving Your Baby to Cry, 2005, http://drbenkim.com/articles-attachment-parenting.html

 

Tłumaczenie: Agnieszka Robak, Karolina Wereszczyńska


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię:
Komentarz:
 
Wasze komentarze:
mamaantosia - 09.07.2010 23:58:10
nic dodać nic ująć :) - sprawdzone potwierdzone ;) - że nie wspomnę o podręcznikach z psychologii rozwojowej, które traktują temat tak samo :)