Butelkowa bliskość

Z tego artykułu dowiesz się:

  •  jak ważny dla twojego dziecka jest czuły dotyk,
  •  jak istotne w kontakcie z dzieckiem jest twoje dobre samopoczucie,
  •  jak karmienie butelką uczynić chwilą czułości i intymności,
  •  że karmienie butelką nie przeszkadza w tworzeniu bliskiej więzi z dzieckiem.

***

Przeczytaj jeśli uważasz, że rodzicom karmiącym butelką daleko do Rodzicielstwa Bliskości. Zdziwisz się!

Przeczytaj jeśli karmienie butelką chcesz uczynić aktem pełnej bliskości z dzieckiem.

***

"Karmiąc butelką nigdy nie zastąpisz dziecku niesamowitego uczucia bliskości, jakie daje karmienie piersią."
To bardzo częsty zarzut z jakim przychodzi zmierzyć się rodzicom karmiącym butelką. Tymczasem zaspokojenie silnej u dziecka potrzeby bliskości nie jest związane ze sposobem karmienia (pierś/butelka). Czuły dotyk - oto klucz do sukcesu!

 


Badania Harlowa

 

Teoria głosząca, że podstawą uczuciowego rozwoju dziecka jest bezpośredni kontakt z piersią i ssanie, została obalona w latach sześćdziesiątych. Dokonał tego amerykański psycholog Harry F. Harlow wraz ze swoim zespołem badawczym. Seria głośnych badań nad separacją młodych rezusów(małp)od ich matek została przeprowadzona na Uniwersytecie Stanu Wisconsin.

Pierwszy eksperyment dowiódł, że przyjemne wrażenia dotykowe są decydujące dla wytworzenia przywiązania dziecka do matki. Małe małpki miały do dyspozycji dwie kukły - matki zastępcze. Drucianą, karmiącą je butelką, i materiałową od której nie mogły otrzymać pokarmu. Po szybkim zaspokojeniu głodu maluchy natychmiast opuszczały drucianą matkę zastępczą. Wspinały się na matkę materiałową, by tulić się do jej przyjemnego pokrycia. Po pewnym czasie małpki silnie związały się z matką zaspokajającą ich potrzebę bliskości. To właśnie kojące wrażenia dotykowe, jakich dostarczało im aksamitne pokrycie matki, stymulowały ich rozwój emocjonalny. Matkę karmiącą traktowały instrumentalnie, dla żadnej z nich nie stała się obiektem uczuć.

W jednym z późniejszych eksperymentów, naukowcy porównywali zachowania dzieci matek zastępczych z dziećmi matek naturalnych. Zaskoczyło ich jak silna więź połączyła małpki z materiałową kukłą. Miłość do matki zastępczej była tak samo silna, jak miłość dzieci nieodseparowanych do ich matek naturalnych!

Eksperymenty ujawniły ogromny wpływ zwykłego kontaktu cielesnego na rozwój bliskiej, czułej więzi Matka-Dziecko.

Sam Harlow w publikacji podsumowującej badania, wnioskuje: "Badania Nasze wykazały, że bezpośredni kontakt z matką, dający poczucie bezpieczeństwa, ma zadziwiająco duże znaczenie i stanowi podstawowy czynnik w kształtowaniu się miłości dziecka do matki. Piersi i akt karmienia grają w tym procesie błahą i nieistotną rolę." [1]

 

 

O znaczeniu czułego dotyku raz jeszcze

 

"Jeśli chcemy, żeby dzieci mogły czuć się spokojnie i bezpiecznie, ze sobą i z innymi ludźmi, musimy sprawić, by bezpieczny kontakt fizyczny (...) był integralną częścią ich świata. (...)Wszystkie chwile spędzone "sam na sam" z kochającym rodzicem aktywizują w mózgu dziecka wydzielanie opioidów i oksytocyny. (...) Aby to było możliwe, ważne jest byś była spokojna, bo tylko wtedy opioidy i oksytocyna przeważają w twoim mózgu."[2]

Warto zebrać trzy istotne informacje zawarte w tekście Margot Sunderland:
1. Ciepły kontakt fizyczny pomiędzy rodzicem i dzieckiem aktywizuje wydzielanie opioidów i oksytocyny.
2. Substancje te przynoszą poczucie zadowolenia i bezpieczeństwa.
3. Sytuacja ta ma miejsce tylko wtedy, gdy opiekun dziecka jest spokojny i rozluźniony. Zaskakujące, jak silna jest zależność emocjonalna dziecka od nastroju jego opiekuna! By zrozumieć to zjawisko warto sięgnąć do wiedzy o syntonii...

 


Króciutko o zjawisku syntonii

 

Syntonia to wrodzony mechanizm, który w pierwszych miesiącach życia pomaga człowiekowi przetrwać. Polega na wychwytywaniu emocji najbliższej osoby i dostrajaniu do niej swojego stanu emocjonalnego. Dziecko będzie czuć to, co czuje jego rodzic, bo tak jest genetycznie zaprogramowane! Jeśli chcemy, by nasze dziecko było radosne i odprężone pierwsze, co powinniśmy zrobić, to zadbać o swoje samopoczucie.
Kazimierz Obuchowski, specjalista w dziedzinach psychologii klinicznej i psychologii osobowości, badał i opisał zjawisko syntonii. W książce Przez galaktykę potrzeb. Psychologia dążeń ludzkich" napisał: "człowiek ma potrzebę tak rozumianego kontaktu emocjonalnego. W wypadku gdy tej potrzeby nie zaspokaja(...) jego osobowość nie może się prawidłowo rozwijać." [3]
Pozwalając dziecku na jak najczęstsze odczuwanie razem z nami radości, spokoju, poczucia bezpieczeństwa, kształtujemy jego osobowość! Pomagamy mu stawać się opanowanym, silnym, ufnym człowiekiem.

 


Bliskość podczas karmienia butelką

 


Karmienie dziecka możemy uczynić momentem ciepłego, intymnego kontaktu fizycznego. Łatwiejsze jest to oczywiście w przypadku matek karmiących piersią. Jako rodzice karmiący butelką musimy się bardziej postarać.

Oto kilka rad, które pomogą w nawiązaniu bliskości podczas posiłku:

1. Zawsze karmimy dziecko w pozycji zapewniającej mu kontakt z naszym ciałem - na rękach/leżąc i przytulając się do niego.
2. Nigdy nie pozbawiamy dziecka kontaktu fizycznego podczas karmienia,np. karmiąc je w łóżeczku.
3. Umożliwiamy dziecku kontakt "skóra do skóry".
4. Podczas karmienia staramy się rozluźnić. Niech to będzie chwila spokojnego, intymnego przebywania z dzieckiem.
5. Jeśli dziecko zainicjuję przerwę w posiłku, pozwalamy na to. Podczas przerwy czule przemawiamy do dziecka.
6. Nie ulegamy chęci rygorystycznej kontroli ilości wypitego mleka - nie wywieramy presji, gdy dziecko wypiło mniej mieszanki. Pozwalamy dziecku napić się więcej, gdy sygnalizuje, że tego chce.
7. Podczas karmienia utrzymujemy kontakt wzrokowy z dzieckiem.
8. Nie pozwalamy innym osobom karmić dziecka. To ma być nasza chwila. To, że nie karmimy piersią nie upoważnia innych ludzi (dalszej rodziny, przyjaciół) do odbierania nam ważnego momentu bliskości. Od butelki są rodzice!

 


[1] Harry Harlow: Miłość u dzieci rezusów (W:) Kazimierz Jankowski(red.): Środowisko a życie psychiczne, Warszawa:PWN, 1969, s. 126.
[2] Margot Sunderland: Mądrzy rodzice, Warszawa: Świat Książki, 2008, s. 75.
[3] Kazimierz Obuchowski: Przez galaktykę potrzeb. Psychologia dążeń ludzkich, Poznań: Zysk i S-ka, 1997, s. 206.



Katarzyna Gołuńska


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię:
Komentarz:
 
Wasze komentarze:
kasia - 25.05.2010 21:54:50
dziękuję za radę, bo karmiac butelką zaczynałam popadać w poczucie winy
Jola - 22.07.2010 20:48:08
ja też mam wyrzuty sumienia,czuję ze się nie sprawdziłam,wszędzie tylko głosy żeby karmić wyłącznie piersią.a mała za mało przybiera.
ps. gdzie można dostać książkę Margot Sunderland: Mądrzy rodzice??nigdzie jej nie ma
marta - 03.08.2010 14:54:13
super artykuł. Aż lepiej sie poczułam :) A pojęcie syntonii dotychczas było mi obce. Nie wiedziałam, że zostało to opracowane naukowo i funkcjonuje w psychologii.
Beata - 10.03.2011 19:11:57
Presja karmienia piersią powoduje poczucie winy także u mnie, lecz intuicja podpowiada mi i powyższy artykuł to powtwierdza że nie jest to jedyny warunek wychowania zdrowego i szczęśliwego dziecka. Pozdrawiam wszystkie butelkowe mamy:)