Moje dziecko mnie denerwuje

Mam ukochanego synka, który bardzo często marudzi i płacze. W większości przypadków udaje mi się go uspokoić, ale czasami nie mam już po prostu siły. Gdy płacze nieustannie przez dłuższy czas i nic, co robię, nie przynosi poprawy, mam ochotę krzyczeć albo po prostu wyjść z domu trzaskając drzwiami . Jak zachować spokój i nie denerwować się na dziecko?

Małe dziecko, które przyszło na świat z bezpiecznego i ciepłego wszechświata matczynego łona, wszystko co jest dookoła niego odbiera jako nowe. Musi się nauczyć każdego przedmiotu i osoby, emocji, odgłosu a także zapachu. Proces asymilacji nowych informacji ,a także ograniczenia wynikające z fizjologii niemowlęcia powodują, iż czasem dziecko jest rozdrażnione, niespokojne i płacze mimo wielokrotnych prób uspokajania i przyniesienia mu ulgi. Ciężko w takiej sytuacji samemu pozostać spokojnym bo niepokój o zdrowie dziecka i bezsilność generują frustracje a także zmęczenie.

Złość rodzica odczuwana jest przez dziecko. Niestety ten fakt nie sprawi, iż będziemy złościli się mniej. Co robić, gdy gniew wymyka się spod kontroli? Przede wszystkim warto pamiętać, iż dziecko nie wywołuje złości celowo. Nie zachowuje się w trudny sposób z premedytacją. To jest jego sposób na komunikowanie swoich emocji i napięć. Dziecko nie jest złośliwe ani krnąbrne. Nie chce robić swoim rodzicom na złość. Pamiętając o tym ,warto zastanowić się nad swoimi emocjami i powstrzymać atak furii. W trudnej sytuacji proponuję odciąć się od krzyku, choćby za pomocą stoperów. Rodzic może być fizycznie blisko maluszka wtedy, gdy ono tego najbardziej potrzebuje, a jednocześnie znajdzie w ten sposób chwilę na analizę sytuacji i poszukiwanie rozwiązania. Można też zadzwonić do kogoś zaufanego, z kim można podzielić się zmartwieniami lub poszukać wsparcia u innych rodziców.

Na pewno warto podzielić się opieką nad dzieckiem, wygospodarować moment na samotność, aby zebrać siły. Trudne etapy w wychowaniu dziecka są wpisane w rozwój pociechy, a także rodziców. Na szczęście każda taka sytuacja prędzej czy później mija, dając odniesienie dla wszystkich cudownych chwil, które dopiero nastąpią.

Maria Staszczuk-Krystew


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię:
Komentarz: