Nieświadome prowokowanie złego zachowania

Wszystkie dzieci chcą skupiać na sobie uwagę. To proste stwierdzenie stanowi podstawową prawdę związaną z rodzicielstwem. Dzieci starają się zwrócić na siebie uwagę rodziców, również poprzez złe zachowanie. Uwielbiają, kiedy je chwalisz, jednak wolą raczej być przez ciebie skrzyczane i pouczone niż kompletnie zignorowane. Dzieci nie cierpią być ignorowane.

Niestety, rodzice często dają się porwać wirowi spraw życia codziennego i zapominają pochwalić dzieci, gdy te dobrze coś zrobią lub gdy nie sprawiają kłopotów. Zamiast tego dorośli czekają, aż dzieci zrobią coś źle i dopiero wtedy zaczynają zwracać na nie uwagę. W efekcie, by skupić na sobie uwagę rodziców, dzieci zaczynają się źle zachowywać.
Wielu rodziców przychodzi do mojego gabinetu, skarżąc się, że ich dzieci prezentują różnego rodzaju złe zachowania. Gdy się temu bliżej przyjrzeć, problemy te często stwarzają sami rodzice, którzy koncentrują się tylko i wyłącznie na złym zachowaniu swoich pociech. Innymi słowy, nieświadomie skupiają uwagę na niegrzecznym zachowaniu, wzmacniając je w ten sposób u dzieci. (...)

Aby zwiększyć skuteczność swoich działań, rodzice muszą się nauczyć szukać pozytywnych zachowań u swoich pociech, a potem nagradzać je uwagą i pochwałą. Wydaje się to bardzo proste, ale ciągłe pamiętanie o tym wymaga dużego wysiłku. Bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę "niewywoływania wilka z lasu" i nic nie mówić, gdy dzieci zachowują się dobrze.(...)
Nagradzanie za właściwe postępowanie naprawdę się sprawdza. Żeby osiągnąć lepsze efekty, pochwały rodziców muszą być skierowane na konkretne zachowania, a nie na te, które można opisać ogólnymi stwierdzeniami. O wiele lepiej jest powiedzieć: "Dziękuję, że otworzyłeś mi drzwi" niż "Dzisiaj byłeś bardzo grzeczny".(...)

Rodzice muszą wzmacniać brak zachowania negatywnego. Innymi słowy, jeśli dziecko zachowuje się w nieodpowiedni sposób, rodzice powinni je chwalić wtedy, gdy nie przejawia takiego zachowania.
Rodzice doskonale wiedzą, jak małe dzieci potrafią przeszkadzać w trakcie rozmowy przez telefon. Linsdey nie jest pod tym względem wyjątkiem. Im częściej mówiłem, żeby poczekała, aż odłożę słuchawkę, tym bardziej dokuczała. Nie minęło wiele czasu, gdy uświadomiłem sobie, że zwracając na nią uwagę, nagradzam jej złe zachowanie. Musiałem to zmienić.

Kilka dni później pojawiła sie ku temu wspaniała okazja. Wieczorem zadzwonił telefon. (...) Połączenie okazało się pomyłką, więc Linsday nie miała wystarczająco dużo czasu, by zareagować. Od razu skorzystałem z okazji i powiedziałem jej, jak bardzo doceniam fakt, ze pozwoliła mi spokojnie porozmawiać przez telefon. Początkowo wydawała się zaskoczona, ale po paru sekundach na jej twarzy pojawił się mądry uśmiech, jakby mówiła:"Chyba naprawdę to zrobiłam, nie?"
Tego samego wieczoru telefon zadzwonił jeszcze raz. Kiedy wstałem, żeby go odebrać, usłyszałęm jak córka biegnie przez korytarz i staje tuż za mną. Ku mojemu zdziwieniu położyła mi głowę na kolanach i tak pozostała aż do końca rozmowy. Kiedy odłożyłem słuchawkę, od razu uniosła głowę i spytała: "Tatusiu, czy jesteś teraz ze mnie dumny? Nie przeszkadzałam ci, gdy rozmawiałeś przez telefon!". Wziąłem ją na ręcę, przytuliłem i powiedziałem, że naprawdę jestem z niej zadowolony. Pochwaliłem jej osiągnięcie i od tej pory przestała mi przeszkadzać podczas rozmów telefonicznych. Wciąż pamiętam, aby od czasu do czasu pochwalić ją za odpowiednie zachowani, gdy rozmawiam przez telefon.

Ułatwiając dziecku skupianie na sobie naszej uwagi poprzez odpowiednie zachowania, wybieramy najbardziej efektywny sposób zwiększania liczby zachowań pożądanych i zmniejszania niepożądanych. Działa to po porstu o wiele lepiej niż zwracanie uwagi na dziecko tylko wtedy, gdy źle się zachowuje. Takie podejście ma jeszcze dodatkową zaletę, a mianowicie zwieksza jego poczucie znajomości rzeczy, pewność siebie, poprawia samoocenę i motywację, by dobrze się sprawować.

Kevin Steede: 10 błędów popełnianych przez dobrych rodziców,  Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2008, s. 43-49.