Dzieci zahamowane

Zazwyczaj martwią rodziców dzieci nadmiernie ruchliwe, których wszędzie jest pełno, widać je i słychać, rozpychają się, nie zważają na innych. Natomiast dzieci ciche, trzymające się na uboczu, niemal niewidoczne – często są oceniane jako grzeczne i nie budzą rodzicielskiej troski. A to właśnie im należałoby poświęcić szczególną uwagę.
Niedawno opowiedziano mi o trojgu dzieciach, których zachowanie może niepokoić. Najstarsza z nich, Lucynka, podczas szkolnych przerw zawsze trzyma się na uboczu. Zapytana – odpowie, zaproszona do wspólnej zabawy – podejdzie, ale już po chwili wycofuje się. Niekiedy stoi w pewnej odległości i przypatruje się dzieciom. Lucynka uczy się dobrze, jest pilna i uważna. Przez rodziców jest oceniana jako dobre dziecko, nie sprawiające żadnych kłopotów, lubiące samotność. Do przedszkola nie chodziła, rodzeństwa nie ma, rodzice nie utrzymują szerszych kontaktów towarzyskich. Mama Lucynki jest niemal zawsze w domu, bo pracuje chałupniczo „od rana do nocy” – jak mówi.

Drugie dziecko, to Łukasz, który jest przedszkolakiem. Jest dzieckiem „przymilnym”, jak o nim mówi wychowawczyni. Ładnie bawi się z innymi dziećmi, ustępuje im, służy pomocą. Rodzice uważają, że jest dzieckiem idealnym, jednak w przedszkolu zwrócono uwagę na to, że chłopiec nie wykazuje własnej inicjatywy, na każdą propozycję kolegów zgadza się, nie ma własnego zdania. Kiedyś na pytanie dotyczące jakiejś zabawy „a co ty o tym sądzisz?” Łukasz odpowiedział „a co mam sądzić?”

Z kolei Mikołaj ma dopiero dwa lata i pół i opowiedziano mi o nim następującą historyjkę: ostatnio był z mamą na przyjęciu u znajomych i tam jego mama niechcący przytrzasnęła mu palce drzwiami. Musiało to być bardzo dotkliwe, bo chłopczyk miał opuchnięte palce i bolały go przez kilka dni. Jednak na przyjęciu ani nie zapłakał, ani w inny sposób nie zakomunikował bólu. Dlaczego? Bo wstydził się zwracać na siebie uwagę!

Takie dzieci jak tych troje, nazywamy nieśmiałymi lub zahamowanymi. One nie mają odwagi w wyrażaniu swoich pragnień, mają wewnętrzne „hamulce” powstrzymujące je w uzewnętrznianiu uczuć i myśli. Nie mają śmiałości podążać za pomysłami i realizować je, są dziećmi o stłumionej woli. Stłumionej z zewnątrz, albo tłumionej wewnętrznie.

Zahamowanie może się uzewnętrzniać rozmaicie. Najczęściej w nie wyrażaniu własnych życzeń, w trzymaniu się na uboczu, ale także w pozornym lenistwie, w jąkaniu się, niekiedy również w nieposłuszeństwie. Zahamowanie może występować tylko w niektórych sytuacjach, tych dla dziecka szczególnie trudnych, albo jest stałą właściwością postępowania.

Jakie mogą być przyczyny ukształtowania się takich właściwości psychiki? Pomijając uwarunkowania neuropsychiczne, skłonność do zachowań wycofujących się i rezygnacyjnych ma zazwyczaj swoje źródło we wczesnym dzieciństwie, a mianowicie w sposobie opiekowania się i wychowywania dziecka. Już bowiem niemowlę uczy się, czy jego działania są skuteczne, czy też nie. Uczy się domagać od matki zaspokajania swoich potrzeb, uczy się wyrażać swoją bardzo jeszcze dziecięcą wolę. I wówczas ważny jest sposób postępowania matki: jeżeli żądania dziecka są spełniane zawsze, natychmiast i ponad miarę – dziecko może stać się małym tyranem. Z kolei jeżeli jego wymagania są lekceważone, nie są dostrzegane lub aktywnie tłumione – dziecko rezygnuje z dążeń. Wprawdzie zazwyczaj łatwo się nie poddaje, walczy metodą prób i błędów, ale przy długotrwałym braku skuteczności w końcu ustępuje.


W pierwszym roku życia dziecko powinno mieć bliski kontakt z matką nie mniejszy niż pięć godzin dziennie – tak twierdzą specjaliści zajmujący się wiekiem niemowlęcym. Okazywana dziecku radość – wzbudza jego radość, a spontaniczna aktywność dziecka powinna być nagradzana pieszczotą. Kiedy dziecko nieco podrośnie – ma prawo pobrudzić się, coś zepsuć, nie posłuchać, robić „po swojemu”. Spokojnie i cierpliwie należy wówczas pokazać dziecku, jak to należy zrobić i daną czynność wykonać razem z nim, a jego dobre pomysły nagradzać. Nigdy nie mówmy dziecku, że jest „za małe”, że czegoś „ jeszcze nie umie”. Nigdy nie odbierajmy mu odwagi, niech pod czujnym okiem dorosłego sprawdza swoje siły. Krytykowanie dziecka powinno mieć miejsce tylko w wyjątkowych wypadkach, nie mówmy więc „źle to zrobiłeś”, ale: „czy mógłbyś spróbować zrobić to inaczej?” I pokażmy jak.

Dzieci zahamowanych nie należy straszyć ani karać, ale należy wzmacniać pozytywne obszary ich psychiki, wzbudzać ich zaufanie do siebie. Dzieci te są często dziećmi nie tylko bardzo wrażliwymi, ale także empatycznymi, bardziej myślą o innych niż o sobie. Przykładem tego jest mały Mikołaj. Natomiast Lucynka nie miała doświadczeń kontaktów z dziećmi i gdy poszła do szkoły, to być może duża liczba dzieci wzbudziła w niej lęk, dziewczynka nie umiała być wśród nich swobodna. A ponieważ jej zachowanie było nagradzane przez dorosłych – utrwaliło się. Natomiast trudno powiedzieć, dlaczego u Łukasza nie rozwinęła się naturalna, dziecięca autonomia. Może przyjęta przez niego (nieświadomie?) strategia podporządkowania ma swoje źródło w sposobie wychowania w rodzinie?

Dzieci zahamowane, to najczęściej dzieci wychowywane autorytarnie albo przez nadmiernie lękliwe matki. Jednak także rodzice których cechuje nadmierna witalność mogą tłumić samodzielność i aktywność dziecka, bo wszystko sami zrobią szybciej i lepiej, a dziecko nie nadąża za ich pomysłami. Rodzice mogą bardzo kochać dziecko, jednakże ich sposób postępowania może spowodować, że dziecko stanie się zahamowane.

Co więc czynić? Z pewnością nie pouczać, bo same słowa odniosą skutek odwrotny – pogłębią zahamowanie. Natomiast należy wspierać samodzielność dziecka, stawiać przed nim jasne, szerokie granice tego co dozwolone, stwarzać sytuacje zachęcające do samodzielności sądów, decyzji i działań. A także otaczać dziecko tym co ożywia, co raduje, co zachwyca, o co wkrótce nie będzie trudno, bo zbliża się wiosna.

 

Irena Obuchowska: Nasze dzieci. Jak je kochać i rozumieć, Media Rodzina, 2005.

źródło:http://www.wiadomosci24.pl/artykul/dzieci_zahamowane_26657.html

 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię:
Komentarz: