Napady wściekłości

 

"Dwuipółletni Daniel odegrał scenę wspaniałego ataku wściekłości. Rzucił się na podłogę, zaczął kopać i wrzeszczeć. Walił wszystkimi kończynami i ryczał ze złości.

Jego matka, w pełnej zgodności z obecnymi poglądami, patrzyła na niego spokojnie. Większość matek stwierdza, że jeśli po prostu wychodzą z pokoju albo patrzą na dziecko w ataku wściekłości spokojnie i beznamiętnie, to taki napad mija znacznie szybciej i jest mniej prawdopodobne, że się powtórzy. Jeżeli dziecko się zorientuje, że nic przez swój atak nie uzyskało, to po kilku takich próbach porzuci ten sposób wyrażania własnej osobowości.

Lecz przy tej scenie była obecna również babcia Daniela. Ona nie poprzestała jedynie na spokojnej obserwacji. Wychowała bowiem, jak wszystkie babcie, własne dzieci i wiedziała dobrze, że umiejętne postępowanie podczas samego napadu jest tylko pierwszym krokiem. Drugim, i może nawet ważniejszym, jest odnalezienie przyczyn i ustalenie, czego należy unikać, aby atak więcej się nie powtórzył.

- Ja po prostu wiem, co on czuje - mówiła ze współczuciem babcia. - Myślę, że on potrzebuje o wiele więcej przestrzeni. Latem, kiedy do mnie przyjedziecie, postawię ogrodzenie i dziecko będzie miało tyle miejsca, ile trzeba na swobodną zabawę. Myślę, że nie będzie wtedy tak często chodził rozdrażniony.

Jest to jedna z najważniejszych rzeczy, jaką może zrobić dorosły, mając do czynienia z napadem wściekłości u dziecka. Trzeba ustalić, co legło u jego podłoża. Ważniejsza nawet niż spokój podczas samego napadu jest umiejętność zapobieżenia następnym atakom tego rodzaju.

Napady wściekłości najczęściej zdarzają się wtedy, gdy dziecko jest zmęczone i przygnębione. Stany przygnębienia i rozdrażnienia w życiu dziecka są nieuniknione i prawdopodobnie konieczne - ale napadami wściekłości kończą się tylko wtedy, kiedy towarzyszy im zmęczenie.

Jeżeli postaracie się za każdym razem zanotować, w jakich okolicznościach pojawiają się takie napady wściekłości, w wielu wypadkach okaże się, że zdarzają się one zazwyczaj o tej porze dnia, kiedy dziecko jest szczególnie zmęczone. Obniża się wówczas tolerancja na stany rozdrażnienia. Jakaś odmowa ze strony rodziców, która przed południem czy zaraz po drzemce dziennej nie wywołałaby żadnej szczególnej reakcji, przed obiadem czy kolacją doprowadza dziecko do szału. Drobna przekąska przed kolacją może pomóc pokonać zmęczenie.

Nie tylko jednak zmęczenie prowadzi do napadów wściekłości. Czasami powodem są jakieś wydarzenia. Dlatego tak ważne jest to, by umieć rozpoznać, dlaczego dziecko wybucha i jak można temu zapobiec."


Frances L. Ilg, Louise Bates Ames, Sidney M. Baker:Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2007, s. 138-139

 

 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię:
Komentarz: