Stres w dzieciństwie


Dr Linda Folden Palmer
 

Co jest przyczyną stresu w dzieciństwie? Laboratoryjne i psychologiczne badania nad ludzkimi oraz zwierzęcymi niemowlętami dają nam szereg wskazówek. Generalnie rzecz ujmując, dyskomfort związany z niezadowalającym stanem zdrowia może generować stres, podobnie cierpienie związane z reakcją na sztuczne mleko lub alergeny znajdujące się w mleku matki. Fizyczne wykorzystywanie i skrajne zaniedbanie powodują wystąpienie bardzo wysokiego poziomu stresu, jednak konsekwencje tych wyjątkowo bolesnych doznań nie stanowią treści tego artykułu.

Nawet krótkotrwała separacja od matki prowadzi do podniesienia poziomu kortyzolu we krwi niemowląt, a to świadczy o pojawieniu się stresu.
Wystarcza jeden dzień spędzony z dala od matki, by obraz mózgu szczurzych niemowląt cechował się zmienioną organizacją chemicznych receptorów. Podobne badania wykazały, że w ciągu jednego dnia spędzonego bez matki podwojeniu uległa liczba naturalnie obumierających komórek mózgu. Eksperymenty nad zwierzętami dowodzą także, iż izolacja od matki oraz zaprzestanie karmienia piersią mają permanentne, biochemiczne konsekwencje w budowie mózgu.
Korelując te wyniki z rezultatem badań nad ludzkim zachowaniem, możemy się dowiedzieć, jakie czynniki prowadzą do wystąpienia chronicznego stresu u niemowląt i powodują długotrwałe konsekwencje. Są to:


1. „Wypłakiwanie” dziecka, pozbawiając je rodzicielskiej troski i uwagi;
2. Niedostarczanie dziecku pożywienia, gdy jest głodne;
3. Brak pocieszenia w chwili, gdy dziecko jest niespokojne i rozdrażnione;
4. Ograniczenie kontaktu fizycznego podczas karmienia, w ciągu dnia i w trakcie stresujących momentów w nocy;
5. Niski poziom zainteresowania, stymulacji, unikanie „rozmów” i zabaw.


Regularne występowanie powyższych czynników prowadzi do wczesnego, chronicznego wydzielania wysokiego poziomu hormonów stresu, a także niskiej sekrecji hormonów szczęścia. Niestety, wszystkie wymienione wyżej praktyki były rekomendowane w minionym stuleciu – propagowano wtedy schematyczne karmienie piersią, karmienie butelką oraz fizyczną separację we dnie i w nocy.

Dowiedziono niezbicie, iż wyposażenie genetyczne oraz życiowe doświadczenie wypływają na zachowanie człowieka, wiadomo jednak również, że doznania z okresu niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa mają najsilniejszy i zasadniczy wpływ na zachowanie i reakcje w sytuacjach stresowych oraz późniejszą gospodarkę hormonalną organizmu. Badania wykazały, iż wysoki poziom rodzicielskiej reaktywności w stosunku do niemowlęcia oraz uważna opieka ze strony matek mogą łagodzić predyspozycje do uwarunkowanych genetycznie, zbyt silnych reakcji na bodźce stresowe.
 

Psycholożka Megan Gunnar wraz z zespołem przeprowadziła badania nad niemowlętami, które potwierdziły wyniki eksperymentów na zwierzętach. Udowodniła ona, iż 3-miesięczne niemowlęta, które otrzymywały stałą i wystarczającą opiekę, produkowały mniej kortyzolu. Natomiast u starszych, 18-miesięcznych dzieci, które określono mianem „niewystarczająco przywiązanych” (pochodziły one z grupy, która otrzymywała mniejszą dozę uwagi i troski ze strony rodziców), wykryto podwyższony poziom hormonu stresu. Te same dzieci w wieku 2 lat nadal miały podwyższony poziom kortyzolu, były także bardziej wylęknione i pełne zahamowań. Psycholodzy oceniali, że wciąż cierpią one na deficyt uwagi ze strony rodziców. Badania doktor Gunnar dowiodły, iż poziom stresu doświadczanego w niemowlęctwie i wczesnym dzieciństwie długotrwale kształtuje mózgowe reakcje na stres, co bezpośrednio wpływa na pamięć, uwagę i emocje.

Oś podwzgórze-przysadka-nadnercza jest łącznikiem między specyficznymi strukturami mózgowymi a komórkami rdzenia nadnerczy i stanowi główny regulator reakcji stresowych w organizmie. Podczas gdy rozmaite hormony odgrywają różne funkcje w regulacji organizmu, kortyzol jest najbardziej typowym hormonem powstającym pod wpływem stresu. Dzięki pobudzeniu osi podwzgórze-przysadka-nadnercza organizm może funkcjonować także podczas doświadczania silnego stresu. Wytwarzany tam kortyzol podnosi poziom cukru we krwi, ciśnienie oraz przyspiesza puls, wpływa na trawienie i funkcjonowanie nerek.

Noradrenalina i kortyzol są ze sobą związane. Oba te hormony są wydzielane pod wpływem podniecenia, wysiłku fizycznego i stresu. Oba przyspieszają puls, podnoszą poziom cukru we krwi oraz pobudzają aktywność mózgu. Pewne dawki noradrenaliny powstałe podczas podniecenia i zabawy pomagają dzieciom w nauce (np. czasami, pod wpływem stresu, uczenie się na chwilę przed wejściem na egzamin bywa skuteczne). Niemniej jednak chroniczna ekspozycja na stres powoduje ciągłe wydzielanie kortyzolu, zamiast dostarczania mózgowi korzystnych sekwencyjnych dawek tego hormonu.
 

Ciągła obecność kortyzolu w mózgu niemowląt i dzieci oraz związane z tym zmiany w funkcjonowaniu całego układu hormonalnego powodują długotrwałe zmiany w mózgu – mogą one prowadzić do wzmożonej reaktywności na stres (np. stałe podwyższenie ciśnienia krwi oraz przyspieszony puls). Taka wzmożona reaktywność powstaje dosyć wcześnie. U niemowląt regularnie doświadczających stresu odnotowuje się większą stałą obecność kortyzolu we krwi, a także silniejsze wydzielanie tego hormonu w sytuacji stresowej.


Okazjonalna obecność kortyzolu we krwi może przynosić pewne korzyści, jednak długotrwale podniesiony poziom tego hormonu, spowodowany przebywaniem w nieprzyjaznym dziecku środowisku, wiąże się z wystąpieniem permanentnych zmian w budowie mózgu. Kilka z teorii ewolucyjnych zakłada, iż zwiększona reaktywność na bodźce stresowe bezpośrednio przyczynia się do wzmożonego występowania zachowań agresywnych. Badania wykazały, że niemowlęta, którym często okazuje się fizyczną czułość i zainteresowanie, mają mniejsze stężenie kortyzolu we krwi. Także kobiety karmiące piersią produkują znacznie mniej hormonu stresu niż te, które karmią butelką.

 

Związek ze stresem w niemowlęctwie


Niemowlę pozbawione regularnej bliskości z opiekunami cierpi nie tylko z powodu podniesionego poziomu hormonu stresu – otrzymuje też mniej korzyści związanych z wydzielaniem oksytocyny i innych hormonów szczęścia. Biochemiczne środowisko niemowlęcego mózgu, kształtowane podczas krytycznych momentów jego rozwoju, wpływa na budowę anatomiczną i późniejsze funkcjonowanie mózgu. Mało zróżnicowane biochemicznie stymulowanie mózgu utrudnia rozwój emocjonalny, wpływa także na zachowanie oraz zdolności intelektualne – przez całe dalsze życie dziecka.

Jak już wcześniej wspomniano, rozwój mózgu dziecka narażonego na stres przebiega w kierunku hiperaktywności hormonalnej w sytuacjach stresowych i osłabia kontrolę wydzielania tych hormonów w późniejszych latach. Poziom kortyzolu i innych hormonów stresu u takich dzieci jest regularnie zbyt wysoki. Dzieci te, już jako dorośli, mogą prezentować wzór zachowania „typu A” (Wysoki poziom stresu, tendencje rywalizacyjne, zachowania agresywne, wrogość wobec innych. Niektórzy psychologowie wykazują związek pomiędzy tym typem zachowania a zapadalnością na chorobę wieńcową – przyp. tłum.), który ma predyspozycje do zapadania na choroby serca i cukrzycę. Interesującym jest także fakt, że psychiatrzy dostrzegają długofalowe konsekwencje niewystarczającej opieki nad małym dzieckiem, takie jak podniesione ciśnienie krwi i przyspieszone tętno – na podobnym poziomie jak u dorosłych, którzy stracili rodzica w dzieciństwie. Skutki te jednak wykraczają daleko poza problemy z ciśnieniem krwi, czy umiejętnością radzenia sobie ze stresem.

Hipokamp, struktura mózgowa odpowiedzialna za pamięć i naukę (konkretnie fragment kory mózgowej płata skroniowego kresomózgowia – przyp. tłum.), jest jednym z tych fragmentów mózgu, który zmienia się najbardziej pod wpływem stresu i wydzielanych w jego efekcie hormonów. Poziom hormonów we krwi niemowlęcia i małego dziecka wpływa na liczbę i rodzaj receptorów w hipokampie. Udowodniono, że komórki nerwowe hipokampa ulegają zniszczeniu w wyniku chronicznego stresu i długotrwałego wysokiego poziomu kortyzolu, co w konsekwencji prowadzi do deficytów intelektualnych. U szczurów, które cierpiały z powodu doświadczania stresu za młodu, zaobserwowano trudności z uczeniem się i zapamiętywaniem. Podobnie dzieci z najniższymi wynikami na skalach badających umiejętności intelektualne i motoryczne miały najwyższy poziom kortyzolu we krwi.

Ze znacznie podwyższonym poziomem kortyzolu i innych markerów stresu jest także związane przedwczesne dojrzewanie. Badania dowodzą, iż szybciej dorastające dzieci częściej bywają depresyjne, mają więcej problemów z zachowaniem i osiągają gorsze wyniki w testach inteligencji. Dalszą konsekwencją może być fakt, iż u przedwcześnie dojrzewającego nastolatka wzrasta zagrożenie chorobą nowotworową. Tutaj po raz kolejny wyniki badań laboratoryjnych w pełni potwierdzają wyniki obserwacji psychologicznych.

Układ hormonalny osób cierpiących na zaburzenia odżywiania, anoreksję i depresję wydziela zbyt dużo kortyzolu. Tendencje do takiej hipersekrecji hormonalnej, która przyspiesza symptomy starzenia, zaobserwowano u osób cierpiących z powodu nadmiernego objadania się oraz chorych na chorobę Alzheimera. Badania nad zwierzętami pozwoliły także wykazać obniżenie poziomu funkcjonowania układu immunologicznego u niemowląt i małych dzieci cierpiących z powodu stresu związanego z oddzieleniem od matki, co jest związane ze zwiększoną zapadalnością na rozmaite choroby.

 

Początki

Wiele napisano na temat pierwszych chwil po narodzinach dziecka. Na noworodka (jeżeli nie znajduje się on pod wpływem środków podanych podczas porodu matce) oddziałują hormony, które powstały podczas aktu narodzin, a to powoduje jego początkową wysoką aktywność. Tuż po narodzinach mają miejsce pierwsze wdrukowania. Noworodek jest już oswojony z głosem swoich rodziców i potrafi odróżnić ludzką twarz od innych przedmiotów, dlatego wpatruje się w oczy swoich opiekunów, zapadając im w pamięć na całe życie. Dziecko rozpoznaje zapach płynu owodniowego, który „należał” do niego, ale także do jego matki. Jego pierwotny instynkt prowadzi usta w poszukiwaniu nowego sposobu dostarczania pokarmu. Noworodek jest szczególnie przyciągany przez specyficzny zapach komórek gruczołu mlecznego, które od tego momentu mają co do funkcji zastąpić pępowinę. Nowo narodzone dziecko nie ma wpływu na utrzymywanie stałej temperatury własnego ciała – komfort i idealną temperaturę odnajduje poprzez bezpośredni kontakt z ciepłym ciałem matki. Mając w pamięci ograniczoną przestrzeń macicy, noworodek czuje się bezpiecznie na ciele rodzica lub w jego bezpiecznych ramionach. Pozostawiony na zimnym, płaskim podłożu, zanosi się płaczem. Pierwszy łyk odżywczej i dostarczającej przeciwciał siary oraz odgłosy płynące z głębi matczynego ciała, a także rytmiczne bicie jej serca kołyszą dziecko do snu. Nawet ciśnienie krwi oraz rytm jego serca dostosowują się do tempa organizmu matki. Gdy noworodek zasypia, regularny oddech i krople odżywczego pokarmu, wypełniające żołądek, dostarczają mu ochrony przed zagrażającymi bakteriami, które znajdują się dookoła.
 

Na szczęście nie wszystko stracone, gdy przyjście dziecka na świat nie odbywa się w opisany powyżej sposób. Narodziny są pierwszą szansą na nawiązanie więzi i wsparcie zdrowia oraz odporności noworodka, jednak przed rodzicami i dziećmi jeszcze daleka droga, wiele szans i zagrożeń oraz mnóstwo ścieżek, którymi mogą pójść. Chociaż dziecko przychodzi na świat wyposażone w specyficzny potencjał, jakim są geny, to styl wychowania będzie znacząco wpływał na to, czy ukryte predyspozycje zostaną odkryte, dając korzyść przede wszystkim dziecku, ale także rodzicom i społeczeństwu.

 

Więź ma znaczenie


Badania nad stylami wychowania pokazały, iż reaktywna opieka nad niemowlęciem powoduje wydzielanie w organizmie dziecka substancji odpowiedzialnych za tworzenie się szczególnej więzi. Z czasem takie przywiązanie ewoluuje w miłość i szacunek. Bez wątpienia te substancje chemiczne długotrwale kształtują mózg dziecka w kierunku pozytywnych zachowań, a z czasem rozwijają mocne przywiązanie. Niestety, chociaż natura ma swój wielki plan, popełnione błędy mogą doprowadzić do przykrych skutków. Innymi słowy, ci rodzice, którzy poddają się swojej wrodzonej intuicji, czerpią radość z wyjątkowej bliskości, wynikającej z naturalnego karmienia i szybkiego odpowiadania na potrzeby dziecka. Natomiast brak uwagi rodziców powoduje formowanie się słabszych więzi, dodatkowo dziecko zaczyna okazywać objawy stresu.
 

Niesamowity i wyjątkowy system hormonalnych nagród za stałą miłość i uwagę oraz społeczny kontakt pomiędzy dzieckiem a rodzicem, tak samo jak niezwykłe wnioski z psychologicznych badań nad przywiązaniem, dostarczają niezbitych dowodów na istnienie biologicznego planu dotyczącego najlepszego według mnie stylu wychowania.
 

Kiedyś, będąc w przychodni, usłyszałam starszego lekarza pediatrę, który ganił matkę za to, że pozwoliła małemu dziecku wejść jej na kolana podczas pobierania krwi.
– To właśnie zaczęło się pierwszego dnia, gdy podniosła go pani, kiedy płakał – powiedział.
Moja jedyna odpowiedź brzmi:
– Tak, właśnie wtedy…

  

Tłumaczenie: Maria Staszczuk-Krystew, Olga Gitkiewicz

Źródło: www.thebabybond.com