Metoda czynnego słuchania

Czynne słuchanie stanowi godną uwagi sztukę nawiązywania kontaktu „nadawcy" z „odbiorcą" o wiele skuteczniejszą niż bierne słuchanie (milczenie). Przy tym nie tylko „odbiorca", ale i „nadawca" jest czynny. (...)

Zawsze, gdy dziecko postanawia nawiązać kontakt słowny ze swoimi rodzicami, czyni to dlatego, że odczuwa taką potrzebę. Zawsze tak się zdarza, kiedy coś dzieje się w jego wnętrzu. Chciałoby czegoś, czuje się nieswojo, odczuwa coś z jakiegoś powodu lub czymś się denerwuje - mówimy wtedy, że organizm dziecka znajduje się w pewnego rodzaju zakłóconej równowadze. Aby wprowadzić znowu organizm w stan równowagi, dziecko postanawia mówić. (...)

A oto (...) przykłady czynnego słuchania:
1. Dziecko (płacząc): Jimmy zabrał mi moją ciężarówkę.
Rodzic: Pewnie dlatego się złościsz - nie lubisz, kiedy on to robi.
Dziecko: No, właśnie.

2. Dziecko: Nie mam nikogo do zabawy, odkąd rodzina Billy'ego pojechała na urlop. Po prostu nie wiem, co mam tu robić, żeby się zabawić.
Rodzic: Brak ci Billy'ego przy zabawie i nie wiesz, jak mógłbyś spędzić czas.
Dziecko: Tak, chciałbym, żeby mi coś przyszło na myśl.

3. Dziecko: Mam w tym roku okropną nauczycielkę. Nie lubię jej, jest starą nudziarą.
Rodzic: To brzmi, jakbyś był naprawdę rozczarowany swoją nauczycielką.
Dziecko: Bo jestem.

4. Dziecko: Nie uwierzysz, tato. Dostałem się do drużyny koszykówki.
Rodzic: No i naprawdę cieszysz się z tego.
Dziecko: Jeszcze jak!

5. Dziecko: Tato, co ci się podobało u dziewczyny, gdy błłeś chłopakiem? Od czego to zależało, że rzeczywiście naprawdę lubiłeś dziewczynę?
Rodzic: Rozumiem, że myślisz o tym, jaka musisz być, żeby cię chłopcy lubili. Zgadza się?
Dziecko: Tak. Wydaje się, jak gdyby nie lubili mnie z jakiegoś powodu i nie wiem, dlaczego.

W każdym z tych przykładów ojciec lub matka prawidłowo rozszyfrowali odczucia dziecka - to, co zachodzi w jego wnętrzu. W każdym pojedynczym przypadku dziecko potwierdziło potem słuszność rodzicielskiego rozszyfrowania przez uwagę, która mówiła: „Słuchałeś mnie dobrze".
Przy aktywnym słuchaniu odbiorca próbuje więc zrozumieć, co odczuwa nadawca lub co mówi jego wypowiedź. W odpowiedzi na to formułuje swoje zrozumienie własnymi słowami (kodem) i oznajmia je na powrót nadawcy w celu uzyskania potwierdzenia. Odbiorca nie wysyła żadnej własnej wypowiedzi - na przykład sądu, opinii, rady, argumentu, analizy lub pytania. Melduje tylko to, co według jego odczucia oznaczała wypowiedź nadawcy - nic więcej, nic mniej.

 

Thomas Gordon:Wychowanie bez porażek, Instytut Wydawniczy PAX Inco-Veritas, 1993, 53-56.

 

 

Zobacz też: