Przegląd prasy

Przytul Mnie, Mamo w magazynie Organic!

W numerze 3/2010 internetowego magazynu Organic ukazał się tekst o Rodzicielstwie  Bliskości autorstwa naszej redakcyjnej koleżanki, Kasi Gołuńskiej.
Artykuł „Blisko, bliżej, Rodzicielstwo bliskości” przedstawia nam ogólne zasady tej filozofii wychowania, jak również szczegółowo objaśnia Siedem Narzędzi Bliskości, które opisali William i Martha Searsowie. Dalej znajdziecie odpowiedź na pytanie, czy Rodzicielstwa Bliskości można się nauczyć – są to wypowiedzi rodziców zaczerpnięte z portalu ekorodzice.pl.
Oczywiście nie mogło zabraknąć wzmianki o akcji Przytul Mnie, Mamo i naszym portalu!

 

 

 

Na kolejnej stronie redakcja Organica umieściła artykuł Kingi Cherek o karmieniu piersią w chuście kółkowej oraz bardzo obszerny tekst Anny Nogajskiej „Nośmy z głową!” na temat zasad prawidłowego układania dziecka w chuście wiązanej w oparciu o rozwój anatomiczny niemowlęcia. Gorąco polecam ten tekst wszystkim rodzicom, którzy obawiają się, że noszeniem w chuście mogą w jakiś sposób zaburzyć rozwój dziecka oraz babciom i ciociom będącym zwolenniczkami teorii, jakoby jedyną słuszną pozycją dla malucha była pozycja leżąca (najlepiej na twardym materacyku). Znajdziecie tam rysunki ilustrujące rozwój kręgosłupa na przestrzeni pierwszych lat życia małego człowieka oraz prawidłowe ustawienie stawów biodrowych. Dowiecie się, na co zwrócić uwagę wiążąc długą chustę oraz czym się kierować wybierając się na warsztaty lub spotkanie z doradcą noszenia.

Zapraszamy na stronę www.organicmagazine.pl!

 

Kobiece mleko niszczy raka!

Tę sensacyjną wiadomość opublikował brytyjski dziennik The Daily Mail. Okazuje się, że karmienie piersią nie tylko zapobiega występowaniu nowotworu sutka, ludzkie mleko jest w stanie zniszczyć komórki rakowe znajdujące się w organizmie!
Lecznicze właściwości mleka zbadali naukowcy ze szwedzkich uniwersytetów w Lund i Göteborgu, podając je pacjentowi cierpiącemu na nowotwór pęcherza moczowego. Po wypiciu kobiecego mleka, w moczu chorego znajdowano martwe komórki rakowe. Substancję odpowiedzialną za działanie antynowotworowe nazwano HAMLET (z ang. Human Alpha-lactalbumin Made Lethal to Tumour cells). Została ona odkryta już kilka lat temu, przy okazji badań nad właściwościami antyseptycznymi ludzkiego mleka.
HAMLET jest w stanie pokonać 40 rodzajów komórek nowotworowych; w tej chwili badany jest jej wpływ na nowotwory mózgu i skóry. „Mamy nadzieję, że dalsze prace pozwolą nam na opracowanie skutecznego lekarstwa na raka” - mówi prof. Roger Karlsson z Uniwersytetu w Göteborgu.(kk)

http://www.dailymail.co.uk/health/article-1267548/Could-acid-breast-milk-answer-beating-cancer.html
 

Naturalne rodzicielstwo

ORGANIC to internetowy magazyn poruszający tematy związane z ekologicznym stylem życia. Dedykowany jest rodzicom chcącym żyć i wychowywać swoje dzieci w zgodzie z naturą. Pismo tworzą: Ewa Antosiak, z wykształcenia filozof, z zawodu przedszkolanka oraz Magdalena E. Sala, specjalistka od ekoPR-u. Kwietniowe, specjalne wydanie pisma dostępne jest pod adresem www.ecotopia.pl.

„Naturalne Rodzicielstwo” - pod takim tytułem Organic zapowiada na okładce artykuł poświęcony Rodzicielstwu Bliskości.
Autorki tekstu przybliżają filozofię Attachment Parenting, opisują podstawowe elementy, które odróżniają Rodzicielstwo Bliskości od szeroko rozpowszechnionych metod wychowawczych. Przestrzegają przed „trenerami dzieci”, przedstawiającymi najmłodszych jako małych manipulantów, „(...) których płacz musi zostać wyeliminowany, aby dziecko pasowało do świata dorosłych".

„Wychowywanie dziecka to jak podróż do nowego kraju, w którym nigdy się nie było. Zanim dziecko przyjdzie na świat, wyobrażamy sobie, jak ta podróż będzie wyglądać. Czytamy poradniki, słuchamy opowieści znajomych, którzy są już w drodze. Kiedy dziecko jest już z nami, wyruszamy w świat. Po drodze rozpoznajemy niektóre widoki, ale też zauważamy, że miejsce to w wielu momentach w niczym nie przypomina tego z opisów w poradnikach. (...).
Pamiętaj: (...) prawdziwym celem podróży jest budowa, opartej na miłości i przywiązaniu, relacji z dzieckiem. Naturalne Rodzicielstwo to tylko droga, która nas do niej przybliży".

Na stronie sąsiadującej z artykułem znajdziecie wywiad z Agnieszką Stein, współautorką Dzikich Dzieci, zaprzyjaźnionego z nami portalu o Rodzicielstwie Bliskości.(kk)

Dobre usypianie

DZIECKO, popularny miesięcznik dla rodziców, w czerwcowym numerze publikuje artykuł Magdy Szczypiorskiej-Mutor zatytułowany „Dobre usypianie”.

Autorka rozprawia się w nim z metodą „nauki zasypiania” Richarda Ferbera, zaczerpniętą z książki Solve your child's sleep problems, polegającą na ignorowaniu płaczu dziecka: „Metoda Ferbera (...) jest skuteczna, jak każda tresura. Mamy, które cieszą się, że maluch >>nauczył się<< zasypiać, każdego dnia płacząc krócej, tak naprawdę powinny być zaniepokojone. Dziecko poddało się - nie płacze, bo i tak nikt nie przyjdzie. Czy to jest wychowawczy sukces?" - pyta. Dalej czytamy: „Jeśli metoda ta czegoś >>uczy<<, to tego, że potrzeby dziecka są nieważne, że nie zasługuje na zainteresowanie i szacunek, że bliscy rozczarowują i nie można im ufać”.

Autorka wspomina o płaczu jako metodzie komunikacji potrzeb niemowlęcia oraz zachęca do postawienia się w sytuacji małego dziecka pozostawionego bez pocieszenia: „Rozpacz samotnego płaczu, nadzieja i rozczarowanie w jego wołaniu o bliskość mamy to coś, co warto sobie wyobrazić i uświadomić, zanim zdecydujemy się nie wchodzić do pokoju szlochającego dziecka. (...). Malutkie dziecko, które traci mamę z pola widzenia, nie wie, że ona wróci. Dorosłemu trudno to sobie wyobrazić, że za każdym razem odchodzimy od malucha >>na zawsze<<. Zostawiając go płaczącego w pokoju, narażamy dziecko na samotne przeżywanie rozpaczy, której głębi nie potrafimy sobie wyobrazić".(kk)

Strach zostaje w genach

30 kwietnia 2010 dziennik „Berliner Morgenpost” opublikował artykuł zatytułowany Kiedy strach pozostaje w genach. „Traumatyczne doświadczenia z wczesnego dzieciństwa mogą trwale zmienić materiał genetyczny”, pisze gazeta. Na nasze geny mają wpływ takie wydarzenia jak silny stres podczas porodu czy zaniedbywanie, których doświadczyliśmy we wczesnym dzieciństwie. Okazuje się, że osoby po takich przeżyciach są bardziej podatne na depresje oraz stany lękowe.
Niemieccy naukowcy z Instytutu Maxa Plancka w Monachium przeprowadzili eksperymenty pozwalające wyjaśnić to zjawisko: „Badacze na krótki czas oddzielili nowo narodzone myszy od ich matek podczas pierwszych dziesięciu dni życia. Wywołany w ten sposób stres sprawił, że w komórkach nerwowych w mózgach młodych zwierząt doszło do charakterystycznych zmian materiału genetycznego”.
W późniejszym okresie zwierzęta te były zalęknione, podatne na stres, zdobywanie nowych umiejętności sprawiało im trudność.

Do podobnych wniosków doszli wcześniej naukowcy z kanadyjskiego Uniwersytetu McGill. „Młode szczury, które nie doświadczyły opieki matki w wystarczającym zakresie, wytworzyły zbyt mało receptorów hormonów stresu. Te trwałe zmiany sprawiły, że zwierzęta były nadmiernie podatne na stres. Reagowały lękiem, łatwo je było zdenerwować i zachowywały się agresywnie. Naukowcy zdołali nawet wykazać, że ich odkrycia mają zastosowanie także w przypadku ludzi. W mózgach samobójców, którzy we wczesnym dzieciństwie byli ofiarami nadużyć, odkryto takie same zmiany jak u zaniedbanych młodych szczurów. Zmian tych nie zaobserwowano jednak u ludzi, którzy zginęli w wypadkach, ani u ofiar samobójstw bez traumatycznych doświadczeń w dzieciństwie.” (as)

Lanie obniża inteligencję

W „Berliner Morgenpost” z 24 marca 2010 możemy przeczytać artykuł zatytułowany "Lanie obniża inteligencję". W badaniach amerykańskich uczonych z uniwersytetu w New Hampshire wzięło udział 1500 dzieci. Wyniki są jednoznaczne: „Bite dzieci cierpią przez całe życie – rozwijają się wolniej i mają niższy współczynnik inteligencji niż rówieśnicy. Przyczyną tego zjawiska są doświadczone przez nie stres i strach”.
Murray Straus, kierownik badań, podkreśla, że im częściej dzieci są bite, tym wolniej przebiega ich rozwój.

W badaniach wzięły udział dzieci w wieku od dwóch do czterech lat oraz od pięciu do dziewięciu. Testy inteligencji w obu grupach przeprowadzono dwukrotnie w odstępnie czterech lat. Młodsze dzieci uzyskały w testach wynik o 5 punktów procentowych gorszy niż rówieśnicy, starsze – o 2,8. Co ciekawe, nawet po wielu latach dorośli już ludzie nadal osiągali w testach gorsze wyniki. Powodem może być długotrwały wysoki poziom stresu, z jakim muszą się borykać dzieci regularnie dostające lanie. (as)

Rodzice piszą dla rodziców

Nie tylko my wpadliśmy na pomysł, by dzielić się swoimi doświadczeniami, służyć innym rodzicom radą i wsparciem. 30 marca 2010 dziennik „Berliner Morgenpost” opublikował artykuł Tylko nie wychowujcie dzieci według poradników! „Fachowcy wywierają presję, powodują stres i niepewność”, pisze gazeta. Tak więc na rynku pojawia się coraz więcej książek-antyporadników – pisanych przez rodziców. „To co różni te książki od tworzonych przez profesjonalistów, to przede wszystkim fakt, że mają one na uwadze nie tylko dobro dziecka, ale także rodziców.” Autorzy na każdym kroku podkreślają, że rodzice mają prawo do błędów. Ich książki oparte są na własnych doświadczeniach i przemyśleniach. Przypominają, że nie ma rodziców idealnych, a każdy powinien wybrać metody wychowawcze najlepiej pasujące do danej rodziny i jej stylu życia. Celem tego rodzaju publikacji jest przede wszystkim upewnienie rodziców, że tylko oni są ekspertami w kwestii własnych dzieci: „Najważniejsze (…) to odzyskać wiarę w intuicję. (…). Kto chce być surowy, niech taki będzie. Kto chce dzielić łóżko z dzieckiem, niech to robi. Kto nie ma ochoty wysyłać dziecka do przedszkola, niech nie wysyła. Nieważne, co na to inni”.  

 

Wiele mówią już same tytuły pozycji dostępnych w niektórych polskich księgarniach internetowych:
– Der alltägliche Erziehungswahnsinn. Warum perfekte Eltern nerven (Codzienny obłęd wychowywania. Dlaczego perfekcyjni rodzice działają nam na nerwy) Katrin Wilken,
– Kinderkacke: Das ehrliche Elternbuch (Kupa niemowlaka: szczera książka dla rodziców) Julii Heilmann i Thomasa Lindemann,
– Eltern an die Macht. Warum wir es besser wissen als Lehrer Erzieher und Psychologen (Rodzice u władzy. Dlaczego wiemy lepiej niż nauczyciele, wychowawcy i psychologowie) Gerlinde Unverzagt. (as)


Porozumienie zamiast krzyku

 

 29 kwietnia 2010 gazeta „Berliner Morgenpost” zamieściła artykuł zatytułowany Krzyk to też przemoc. Tekst ukazał z okazji narodowego Dnia Wychowania Bez Przemocy, przypadającego na 30 kwietnia.

„Żadnego narzekania i zarzutów, zamiast tego współczucie i zainteresowanie: tego wiele dzieci oczekiwałoby nie tylko od swoich nauczycieli, ale też od rodziców” – pisze gazeta. „Przemoc skierowana przeciwko dzieciom nie zaczyna się wraz z biciem czy dawaniem klapsów – to również wyzywanie, ignorowanie i krzyk” – podkreśla niemiecki rzecznik praw dziecka.
Kilkuletnim dzieciom można pomagać w wyrażaniu uczuć, np. bawiąc się z nimi pluszakami – można wtedy pytać, jak się czują, kiedy ktoś je chwali, a jak, kiedy na nie krzyczy.

„Erika Wunderling należy do tych nauczycieli, którzy chcą nauczyć dzieci innych sposobów działania (…). Jej metoda: obserwować fakty, wyrażać uczucia, komunikować potrzeby, prosić o podjęcie działania. To cztery kroki Porozumienia Bez Przemocy Marshalla B. Rosenberga. Metoda ta opiera się na prostej zasadzie: ten, kto wyraża się w sposób zrozumiały, a do innych podchodzi z wyrozumiałością, będzie w stanie rozwiązać większość konfliktów.”

Nauczyciele stosujący w swojej pracy metodę Porozumienia Bez Przemocy często mają do czynienia z rodzicami, którzy są zdziwieni nagłą zmianą zachowania u swoich dzieci: te zaczynają inaczej się wypowiadać i uważniej słuchać.

Autor artykułu zaznacza, że „musimy dopiero nauczyć się wrażliwości na potrzeby innych członków naszych rodzin”, bo dotąd uważaliśmy, że chodzi o to, kto ma rację. W Porozumieniu Bez Przemocy celem jest wzajemne zrozumienie i zadowolenie. Proces rozwiązywania konfliktu może być dłuższy, ale efekty są bardziej zadowalające.
Więcej o Porozumieniu Bez Przemocy przeczytacie tutaj: http://fpbp.most.org.pl (as)

Niemowlęta rozumieją ton głosu

 „Die Welt” z 3 maja 2010 w artykule "Niemowlęta rozumieją ton głosu" zauważa, że już siedmiomiesięczne niemowlęta po tonie głosu rozpoznają, w jakim nastroju jest ich mama. Do takich wniosków doszli naukowcy z londyńskiego uniwersytetu, którzy zbadali aktywność mózgu niemowląt słuchających różnych dźwięków. Reakcja dzieci na głos jest bardzo podobna do reakcji dorosłych – nie jest to szczególnie zaskakujące, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mówiąc, przekazujemy nie tylko myśli, ale też emocji.

Podczas eksperymentu porównano reakcję na głos u cztero- i siedmiomiesięcznych dzieci. U czteromiesięczniaków aktywność mózgu była zawsze taka sama – niezależnie od tego, czy słuchały mowy, czy innych dźwięków. Stąd naukowcy wywnioskowali, że umiejętność rozpoznawania ludzkiego głosu – a więc i emocji jakie przekazuje – rozwija się między czwartym a siódmym miesiącem życia.

 Badacze zdołali także ustalić, czy dzieci rozpoznają ton głosu. Zdecydowanie tak. Inne części mózgu były aktywne, gdy dzieci słuchały głosów neutralnego, szczęśliwego i zdenerwowanego.

„U siedmiomiesięcznych dzieci wrażliwe na głos regiony mózgu są już całkowicie ukształtowane” – stwierdza kierownik zespołu badawczego Tobias Grossmann. (as)

Karmienie piersią ratuje życie

 6 kwietnia 2010 australijski dziennik The Sydney Morning Herald opublikował artykuł, poświęcony nowym doniesieniom na temat korzyści, płynących z karmienia piersią („Health Benefits of Breastfeeding Continue to Add Up”). Według najnowszych badań amerykańskich naukowców, pełne karmienie piersią niemowląt przez pierwsze sześć miesięcy ich życia nie tylko wpływa korzystnie na ich odporność, ale może również ratować im życie.

 „Wyniki badań sugerują, iż przy wzroście liczby matek karmiących piersią niemowlęta przez pierwsze pół roku życia - z 43 do 90 procent - w USA można by uratować 911 niemowląt rocznie”.

Co więcej, pełne karmienie piersią mogłoby również przyczynić się do dużych oszczędności w budżecie państwa. Pomaga ono bowiem zapobiegać wielu chorobom, których diagnozowanie i leczenie jest bardzo drogie.

„Doniesienia, opublikowane w internetowym dzienniku Pediatrics, sugerują, iż karmienie piersią może zapobiec setkom zgonów rocznie oraz wielu kosztownym chorobom. Wśród nich są m.in. wirusy atakujące układ pokarmowy, infekcje ucha, astma, młodociana cukrzyca, zespół nagłej śmierci niemowląt, a nawet białaczka dziecięca”. (ar)


Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Twoje imię:
Komentarz: